Urządzając wnętrza, często szukamy inspiracji w miejscach nie do końca oczywistych. Od czasu, gdy nasz salon stał się już otwartą częścią mieszkania i powstał w nim tymczasowy stół – z dwóch palet, na postumentach z drewnianych skrzynek – poczułam się w nim wyjątkowo dobrze. Stół został na dłużej, a ja poważnie zaczęłam zastanawiać się nad aranżacją tego wnętrza. To jedyne pomieszczenie w naszym mieszkaniu, na które od samego początku nie miałam sprecyzowanego pomysłu. Podoba mi się bardzo wiele, wszystko razem mogłoby wywołać chaos, więc pewnie to pierwsza rzecz, której ulegnę podyktuje wystrój tego wnętrza.

Myślę, że dobrą bazą jest kolor, wtedy wszystko nabiera wyrazu i charakteru. A w kolorze dobrze wygląda tylko fotel! Od razu promieniuje wtedy komfortem, zaprasza użytkowników, aby się rozsiedli, a nawet odpłynęli w krainę beztroski. To i owo myślę o fotelu.

Tymczasem do naszego salonu, zapraszam barwy do stołu. Zważając na to, że kolor jest podstawowym wyznacznikiem humoru, to dziś robię go na szaro. Wszystkie odcienie szarości dobrze się mają z zgaszoną zielenią, szczególnie beton, który króluje w dodatkach oraz lampie nad samym stołem, dodatkiem stają się rośliny. Szczególnie, gdy barwa przewodnia potrzebuje akcentu współtworzącego atrakcyjne kompozycje, tam natura sprawdza się świetnie. Delikatne chłodne szarości tworzące marmurową mozaikę na talerzach, to najgorętszy trend ostatnich sezonów, który nadal nie wychodzi z mody.

Stonowane barwy potrafią odstresować, ja z reguły jestem fanką barw niezdecydowanych. Taki zestaw barw na stole fajnie komponuje się z transparentnymi krzesłami, które również w naszym salonie bywają tymczasowo, dopóki nie znajdziemy kompromisu. Stonowany i chłodny wystrój może być kontrastem do gorących dyskusji przy stole. Na przykład o gustach 😉 Ja jestem raczej wzrokowcem i uparłam się na krzesła, które dla Bartka są niewygodne i w myśl zasady Gerrita Rietvelda „W fotelu chodzi o to, aby na nim siedzieć, opierać się i podpierać”, nie do końca chce się na nie zgodzić.

2

3

4

5

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij