Z Agnieszką znamy się już kilka dobrych lat, choć na co dzień nasze drogi zmierzają w rożne strony. Nie mieliśmy wątpliwości, że chcemy, aby jej biżuteria trafiała do naszych par, stąd nasz ogromny entuzjazm przyświecający marce Złote Historie.

 

Skąd pomysł, aby tworzyć swoją biżuterię?

Na co dzień otacza mnie biżuteria od polskich projektantów, których bardzo cenię. Przeglądam setki stron poświęconym złotnictwie i zdecydowanie jestem od tego uzależniona. Cały czas w mojej głowie rodziły się pomysły na biżuterię. Bardzo chciałam nauczyć się ją wytwarzać, by moje projekty stały się namacalne. To trochę jak z dziecięcym marzeniem – dziecko ogląda przedstawienie w teatrze i od razu chce zostać aktorem, ja od razu chciałam tworzyć. Projektowanie było moim marzeniem, które właśnie się spełnia.

 

Dlaczego obrączki ślubne?

Bo masz szalonego męża! Opowiadałam, że uczyłam się jubilerstwa i że kiedyś można, by było zrobić obrączki ślubne, które będą wyróżniać się na tle tych z sieciówek. Bartek, od razu zareagował bardzo optymistycznie, a ja zaczęłam zastanawiać się jak to wszystko zorganizować. Zauważyłam, że ludzie poszukują niekonwencjonalnych wzorów obrączek ślubnych i postanowiłam wyjść naprzeciw ich potrzebą. Obrączki ślubne to bardzo wdzięczny temat, bo są symbolem wiecznej miłości. Promienieję na myśl, że moja biżuteria może przywoływać wspomnienia o pierwszym tańcu, przysiędze małżeńskie… tak powstały obrączki w kolektywie z Białymi Historiami.

 

Czy planujesz coś więcej poza ślubną kolekcją?

Marzy mi się feministyczna kolekcja, która będzie na temat girl power. Chciałabym poprzez biżuterię wyrazić siłę kobiet, zawalczyć w słusznej sprawie poprzez biżuterię. Jednak teraz myślę nad kolejną kolekcją ślubną, gdzie punktem wyjścia będzie roślinność.

 

Co jest Twoją inspiracją?

Ciało, ruch, botanika, sztuka. Jednak najczęściej inspiracją są dla mnie ludzie, lubię obserwować, jaką biżuterie noszą, jak komponuje się z ciałem – czy tworzy równą, spójną całość czy intrygujący chaos. Inspirujący są również ludzie sztuki i dizajnu jak Ettore Soltsass, Drederic Forest, Richard Serra, Alexander Calder czy Kandinsky. Po ostatniej wystawie w Muzeum Narodowym w Poznaniu zakochałam się w Hans Arp, wcześniej oczywiście bardzo doceniałam jego dorobek, jednak ta wystawa była dla mnie niesamowicie wyciszająca i znalazłam w niej wiele biżuteryjnych inspiracji. Ważnym elementem są również artyści, z którymi współpracuje w Galerii YES, ich twórczość i rozmowy z nimi bardzo mocno budują moją świadomość jako twórcy biżuterii, to od nich uczę się złotniczego myślenia.

 

Co jest wyjątkowego w Twojej biżuterii?

To chyba, nie mnie oceniać. Biżuteria, sama w sobie ma niesamowitą moc-bywa talizmanem, nośnikiem wspomnień. Będę najszczęśliwszą osobą, kiedy i moja biżuteria stanie się symbolem.

 

Dla kogo jest ta biżuteria?

Dla zakochańców, którzy swoją miłość, wierność i uczciwość małżeńską chcą zapieczętować obrączkami, które zostały stworzone z myślą o prawdziwym, wyjątkowym uczuciu. Jeśli ktoś docenia ręczną pracę i nie chcę obrączek z taśmy, to Złote Historie są właśnie dla niego.

 

Biżuteria: Agnieszka Jankowiak

Zdjęcia: Fotografia Piotr Andrzejewski

Sesja przygotowana dla Białych Historii

0001kolor12340003kolor12340004kolor12340005kolor12340006kolor12340007kolor12340008kolor12340009kolor12340112urodzinybh0113urodzinybh0114urodzinybh0002kolor1234

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij