To nowe przesłanie marki IKEA. Trafia u nas w punkt i w czas!

Remontując nasze mieszkanie chcieliśmy, aby było inne. Inne niż to, co mieliśmy. Chcieliśmy uniknąć standardów, które pojawiają się w naszym otoczeniu. Takim standardem była dla nas właśnie Ikea. Unikaliśmy jej nie dlatego, że uważaliśmy produkty tej marki za gorsze, ale za bardzo popularne. Spędzam bardzo dużo czasu śledząc, to co pojawia się nowego w ich asortymencie, znam go w zasadzie od podszewki, co wiąże się również z tym, że wszędzie poznam produkt marki IKEA. Nie chcę przez to powiedzieć, że w ogóle nie znajdziecie u nas przedmiotów sygnowanych tą marką, tym bardziej, że…

Trudno się im oprzeć.

Wchodząc do sklepu zawsze coś wydaje się być nam potrzebne. Co więcej Ikea jest jednym z tych miejsc, w którym nie mamy poczucia zmarnowanego czasu oraz pieniędzy. Zawsze wychodzimy z niego usatysfakcjonowani, bo bardzo rzadko z pustymi rękoma.

Wielki plus.

Produkty mają wiele zalet, wady również się znajdą, ale nie można mówić o braku „pomyślunku” (tak uroczo nazywa to moja mama). Każdy przedmiot codziennego domowego użytku, cechuje innowacyjne myślenie w procesie projektowania oraz w jego rozwoju. A także dbałość o zrównoważoną przyszłość – People and planet positive!

I czego chcieć więcej…

To całe urządzanie własnego mieszkania w czasach królowania kolorowych obrazów, Instagrama, magazynów, wnętrzarskich blogów może być bardzo stresujące. Nie zawsze można pozwolić sobie na piękne, wyjątkowe przedmioty, które przyciągają nasz wzrok w sieci. Nie zawsze udaje nam się zrobić coś równie dobrze, jak pokazują to w poradnikach DIY. Czujecie presje?

Ikea chce wyjść naprzeciw ciągłej spinie, że wszystko musi być wyjątkowe. Każdy posiłek, każde pomieszczenie w Twoim domu, każde wyjście ze znajomymi… Mówi do nas: Bądźcie sobą! Poczujcie prawdziwą radość! „Let’s relax”!

Raport IKEA Life at home wykazał, że większość z nas chce być w swoim domu po prostu sobą, ale oczekiwania jakie sobie stawiamy powodują w nas stres. Wśród ankietowanych pojawiły się cztery jego przyczyny, a Ikea odpowiada na nie radą.

Po pierwsze to przekonanie, że czas powinien być spędzany w pożyteczny sposób.

Pewnie, że takie mam. Ciągle zabieramy dzieciaki na warsztaty, spektakle, kulki, basen, place zabaw. Jak w domu to czytanie, rysowanie, słuchanie muzyki i gimnastyka. Nie będziemy dyskutować o słuszności moich wyborów wychowawczych, gdyż wiadomo, że nuda pierwszym krokiem do kreatywności… 😉 Rada IKEI jest taka, aby spędzać wspólny czas w kuchni. Rozwiązanie przyjemne, pożyteczne i dla rodziny. Nie zawsze wykonalne, ale warto próbować. To raz.

Drugie to oczekiwanie wobec social media.

I ciągłe porównywanie. Każdy szuka inspiracji w sieci. Zaczynając już od tych codziennych towarzyszących nam chociażby podczas posiłków, wpadamy w pułapkę naszej niedoskonałości. Moje śniadania o 6:00 rano nigdy nie wygląda jak na White Plate, a prosta owsianka nigdy nie była tak piękna jak w KUKBUKu.

Duży i przestronny dom.

I bałagan. Tu się zgodzę w 100%. To mnie tak stresuje, że wyprowadza z równowagi… Aktualnie, przed wyprowadzką, mamy tyle przestrzeni, że trudno nam się w niej zorganizować, ale dobrze urządzona przestrzeń to kolejna rada na wyzbycie się dyskomfortu.

Zdrowe i zrównoważone jedzenie.

Analizujecie skład? Czytacie etykiety? Ja to robię… Ikea mówi, aby nie analizować zbyt dokładnie tego co jemy, ale przemyśleć menu na etapie robienia zakupów. Więc w zasadzie dobrze sobie radzę.

Podoba mi się ta nowa kampania. Fajnie jest spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi! My lubimy. Zwolnijcie jeszcze na chwilę i obejrzyjcie film promujący kampanię, który w zabawny i ironiczny sposób obrazuje ideę marki.

 

 

 

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij