Czy tworzenie rękodzieła nie jest odprężające? Czy wyciszenie się we własnej przestrzeni, nie jest przepowiednią nadchodzącego trendu?

Wszechobecny, przygniatający hałas, nadmiar wrażeń i obrazów to nasza rzeczywistość. Burzliwe zmiany i weryfikacja wartości, to klasyczne prasowe wątki.

Okazuje się, że trendem staje się oaza, w której można zaspokoić rosnące pragnienie spokoju. Następuje przedefiniowanie znaczenia luksusu. Koncentracja na tym co niezbędne i podkreślenie domowego ciepła.

Znaczenie zyskują ciekawe formy, często wykonane własnymi rękoma lub kupione, ale zawsze indywidualnie zaprojektowane. Już chyba na stale rękodzieło weszło w kanon nowoczesnego dizajnu, a mięknie i mięsiste kilimy i makatki, od dwóch sezonów goszczą we wnętrzach, przywracając im emocjonalny ład. Nadają rodzinnego, domowego ciepła oraz udowadniają, że powieszone na ścianach komponują się nawet w nowoczesnych wnętrzach.

Znów zapraszam Was do domowej manufaktury, gdzie proces tworzenia zazwyczaj zaczyna się niepozornie, a efekt końcowy zaskakuje. Mimo całej gamy ocieni i wielobarwnych sznurów postawiłam na proste formy i stateczne, niekrzykliwe kolory.

Wybrane zdjęcia: Fotografa Piotr Andrzejewski

Bez nazwy-7

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij