Temperatura się u nas podniosła. Gorączka u Małej U. I jesteśmy trochę wyrwani ze świata.

Na domiar złego, podnoszenie temperatury stało się domeną ubiegłego tygodnia. Wspominałam, że piaskowaliśmy grzejniki? Miały być malowane… No tak. Wszystkie okazały się dziurawe, uwierzycie? A płytki cementowe… uszkodzone! Mówiłam? Nie możemy ich nawet reklamować, bo..

„Płytki cementowe są materiałem ręcznie formowanym, niewielkie uszkodzenia krawędzi i narożników nie są powodem reklamacji”. 

Aż szkoda słów na rozpisywanie się w tym temacie. Szukajmy dobrych stron!

Jeszcze miesiąc do przeprowadzki. Oczywiście nie zdążymy ze wszystkimi zakupami, będzie mniej wyposażenia, gdyż wpadło kilka nieprzewidzianych i wypadło trochę z portfela. Nowe grzejniki będą za to piękne – może przyjadą do świąt. Płytki w łazience się układają. Wanna zamontowana. Przeprowadzka za miesiąc? Damy radę? Sama siebie pytam, bo trochę przeraża mnie ilość decyzji do podjęcia, jeszcze…

Ekipa remontowa działa błyskawicznie. Kuchnia w zasadzie zrobiona, stolarz czeka na montaż. Farby chyba wybrane… Chociaż jeszcze się waham. Część pozostałych mebli wymierzona, trzeba wybrać jeszcze fronty. Czuje przeciążenie, a w związku z ilością pracy i ciągłym niewyspaniem, podejmowanie przeze mnie decyzji jest utrudnione, a moja odpowiedź na wszystko to: „ale ja nie wiem…”!

Uzbierał mi się stosik nieprzeglądanych katalogów wnętrzarskich. Cała lista zadań dla klientów, oraz zawalona skrzynka mailowa. A niewykorzystane godziny snu, chyba nie przechodzą mi na następny miesiąc. Jest 00:41 i zamiast położyć się do łóżka postanowiłam nadrobić zaległości także na blogu. Czas biegnie zbyt szybko.

Za dwa miesiące pojawi się LELE (jak nazywa go Mała U.) – a ja jak każda dobra matka powinnam zatroszczyć się o jego wyprawkę. Obiecuje sobie już od miesiąca, że znajdę trochę czasu i nie będzie skazany na ubrania po siostrze 😉 Tyle na głowie.

A w związku z tym, że okres mamy gorączkowy, a w mieszkaniu bywam tylko późnymi wieczorami, więc zdjęć chwilowo brak, załączam grzejniki z gorącymi pozdrowieniami. Grzejcie się i inspirujcie 😉

2

3

4

Autor
1 komentarz
  1. pIECZARKA

    wow, BARDZO ORYGINALNE TE GRZEJNIKI:)

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij