Zima. Najgorsza pora roku, wymuszająca korzystanie ze sztucznego światła. Nie lubię, gdy w ciągu dnia jest na tyle jasno, że żarówka nie ratuje, a zarazem na tyle ciemno, że bez niej wszystko jest przygaszone. Aktualnie w ciągu dnia pracuję tylko, gdy Mała U. śpi. Zazwyczaj wieczorami nadrabiam zaległości i potrzebuje wtedy dobrej widoczności. Nawet przy komputerze potrzebuje sporo światła. Dbam też o to, aby nie zabrakło nam go podczas zabawy, w ciągu dnia.

Wybór lamp to kluczowa sprawa, postawiliśmy na lampy, które wyróżnia stonowany i ponadczasowy design, perfekcyjnie wypracowany kształt o unikalnym wyrazie i wyrafinowanych detalach. Połowa z nich czeka już na montaż. Druga połowa w zasadzie też jest wybrana, więc parę słów o naszych decyzjach.

Sypialnia. Lampa do sypialni zamówiliśmy już przed  świętami z Hiszpanii. Składająca się z miedzianych rurek, nawiązująca do fińskich himmeli (zdj. 1). O wyborze tej lampy zdecydował jej wygląd: materiał, forma oraz kolor. Wykorzystana będzie jako światło główne, a dodatkowo wybierzemy lampki, które posłużą nam jako nocne. Będą to lampy stojące, gdyż nie chcieliśmy ograniczać możliwości przestawiania mebli w sypialni, montując lampy przy łóżku na ścianie.

Z tego samego powodu, lampa znajdująca się w salonie zawiśnie na środku. Bardzo chciałam, aby jedna z lamp znajdowała się nad stołem, ale to znacznie komplikowało sprawę jego ustawienia oraz możliwości rozkładania. Tym bardziej, że projekt salonu ulega ciągłym zmianom. Wybraliśmy betonową lampę o finezyjnej nazwie KARINA (zdj. 2), marki Azzardo.

Łazienka to miejsce, gdzie światło odgrywa najważniejszą rolę. Jak dla mnie, dobra widoczność przy lustrze to podstawa. Główne oświetlenie nie będzie się zbytnio wyróżniać, wybraliśmy halogenowe wpusty w sufit. Natomiast jako element dekoracyjny i główne światło nad umywalką lampy New Axel (zdj. 3/ czarna), razy dwa.

Kuchnia z podobnym rozwiązaniem halogenowym, uzupełniona zostanie lampą Tessio (zdj. 3/ biała) nad stołem.

W biurze i na korytarzu zawisną proste lampy przysufitowe Boris i Remo. Dodatkowo nad biurkiem powiesimy żarówki na kablach. Taki trend ostatnio, który bardziej przypadł do gustu B. niż mnie, ale nie mówię nie. Rozwiązanie, za to bardzo kontrowersyjne dla mojej rodziny.

Tato:

– Wy już w ogóle nie patrzycie na to co ładne, tylko na to co modne!

[o gustach się nie dyskutuje].

Pokój Małej U. jest jeszcze niewiadomą. Nie znalazłam lampy, która byłaby nowoczesna, prosta i atrakcyjna, a dodatkowo jej cena niezbyt kosmiczna.  😉 To z tą ostatnia kwestią mam najwięcej problemu.

2

3

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij