Na chwilę zapomniałam o remoncie. O kurzu, brudzie i szpachlowaniu ścian. O kolorach, meblach i płytkach, które powinny być już zakładane a nadal są w kartonie. Nie ma co, praca dobra na wszystko. U nas ślubne tematy, a w mieszkaniu dzieje się pomału. O pracy, nie tym razem, a ponure i niewykończone ściany w mieszkaniu nie są zbyt widowiskowe. Mam inspirację.

Inspiracja doskonała. Idealna do wnętrza, do ubrania, a nawet weselna, bo przepiękna i oryginalna.

MARMUR!

Kto się jeszcze nie zachwycił?

Choć w dużej ilości kojarzy mi się z zbytnią elegancją i czystością, taką aż muzealną. To oszalałam na punkcie detali. Talerze, kubki, wazony, zegary, stoliki kawowe… Chce to wszystko! Jeszcze nie mam gdzie pomieścić te małe piękności, więc zaczęłam od torby.

Co tu dużo pisać w takiej sytuacji…  Patrzcie na to!

1

5

3

7

8

4

0

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij