Modna prostota, wygoda, duch minimalizmu niemal w każdym wnętrzu mają swój urok. Największy jednak w tych dziecięcych ❤.

Obdarzeni baśniową wyobraźnią projektanci, ośmielają do beztroski w aranżowaniu przestrzeni dla małych szkrabów. Rządzi moda na przytulne i naturalne formy, delikatne barwy, urocze zabawki i obrazki. Rządzi prostota, ład i porządek. Salony w wersji mini. To wszystko wiedzie swój katalogowy prym do czasu, gdy w realnym świecie postawimy w nim dziecko. Tak, więc nie szalejąc z bajkową konwencją, szukaliśmy rozwiązań dla pokoju Małej U, stawiając na kolorystyczny umiar, idąc trochę za nowością i modą, a jednocześnie myśląc o portfelu. Szukaliśmy elementów, których nie będzie nam żal wymienić, gdy Mała U. wprowadzi w pokoju własne rządy.

Priorytet pod nazwą: „Nie będzie różowo” został troszkę zweryfikowany. Wybraliśmy bardzo delikatną szarość na kolor ścian, jednak na jednej z nich brakowało mi czegoś jeszcze. Kusząc się na słodką marsalę doszłam do wniosku, że jest troszkę zbyt ciemna i tak schodząc o dwa tony w dół został – brudny róż. Po innych farbach, które są już naniesione na ścianę widzę, że kolor jest jeszcze jaśniejszy niż w próbniku, więc kolorystyka pokoju Małej U. będzie bardzo dziewczęca 😉

Jeśli chodzi o meble, to długo wybieraliśmy łóżko, które zastąpi, dość małe jak na możliwości obrotowe naszej córki, łóżeczko. Zamówiliśmy łóżko z drewnianym stelażem domku, wszechobecne na blogach wnętrzarskich, lifestylowych czy parentingowych – taka moda. Łóżko przekonało nas fajnymi barierkami wkoło, możliwością wyboru rozmiaru, pojemnikami na pościel oraz nie ukrywajmy wyglądem. Proste, w kolorze drewna a zarazem niestandardowe.

W przypadku szafek duże znaczenie miała dla nas wysokość mebli, nie chcieliśmy decydować się na rozwiązania dla dorosłych. Spot by Vox to kolekcja, która mnie urzekła głównie przez połączenie bieli z drewnem. Ceny, jak na meble nagrodzone prestiżową nagrodą iF Design Award, może nie przerażające, ale dość wysokie jak na zapotrzebowanie 1,5 rocznej dziewczynki. Wszystkie pozostałe meble dla krasnali okazały się cenowo niewiarygodnie wygórowane. Niezastąpiona w tym temacie okazała się IKEA. Połączenie bieli i drewna, rozmiar idealny, cena akceptowalna.

Mam w głowie jeszcze sporo dodatków, które rozweselą pokój dziecięcy, zależy nam najbardziej na tym, aby Mała U. poczuła się komfortowo. To będzie dla niej ogromne przeżycie, oczywiście staramy się przygotować ją do przeprowadzki, często rozmawiamy oraz zabieramy ją jak to tylko możliwe, aby razem z nami obserwowała zachodzące zmiany. Jednak przeprowadzka to jedno, a nowy mały lokator, który również się w nim pojawi to drugie. Zależało nam na przeprowadzce we wcześniejszym terminie, no ale – kto robił remont to wie – na czas się nie da.  Pewnie powiększenie naszego składu, zbiegnie się w czasie. Jest stres.

Piękne inspiracje dla Was.

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij