Idą święta… Opowiem Wam w jaki sposób możecie stworzyć świąteczną atmosferę, dekorując mieszkanie, z wykorzystaniem największych trendów tego sezonu.

Mimo tego, że sklepy już od listopada zasypują nas propozycjami akcesoriów dekoracyjnych, my zostawiamy sobie przyjemność ozdabiania mieszkania na ostatni tydzień przed świętami. Chcielibyśmy, aby nasze wnętrze było ciepłe i przytulne, Wam pewnie też na tym zależy w tych zimowych, rodzinnych dniach. Chociaż u nas tej przytulności – tak popularnej ostatnio w duńskim słowie – hygge, może trochę zabraknąć, to sprawa dekoracji nie jest nam obojętna ;). Nasz salon w tym roku jest jeszcze pusty, postawimy w nim tylko tymczasowy stół na wigilijną kolację. Pierwszy raz od ponad czterech lat przygotujemy wyjątkową aranżację stołu dla naszych bliskich! Mimo tego, że lubimy nowinki, to jest kilka klasycznych elementów, których nie może w tych dniach zabraknąć. Nie wyobrażam sobie świąt bez pachnącego igliwia, blasku świateł oraz przepięknie zastawionego stołu.

Chyba nikogo nie zaskoczy fakt, że tegorocznym trendem jest skandynawski minimalizm. Dla nas bomba, bo właśnie w tym czujemy się idealnie. Prostota, natura i NATURA, to elementy które nas czarują. I tak będzie w tym roku, po naszemu. Wspominając dotychczasowe Gwiazdki spędzane u rodziców, mam przed oczami kolorowy przepych, jemiołę, dużo jemioły i bombki w kształtach nieco odbiegających od zimowej aury. Jeśli złoto, czerwień, dużo i kolorowo to słowa, które Ciebie nastrajają i są przepisem na dobrą atmosferę to nie krępuj się!

Święta są od świętowania, a nie od „muszenia”.

Dla nas oczywiście niezbędna jest choinka, nie jakiś badylek a drzewko w klasycznym, tradycyjnym wydaniu. Ozdoby natomiast szykujemy subtelne, delikatne i naturalne. Wybieramy te dekoracje wykonane z naturalnych materiałów: papieru, drewna i piernika. Choć również chcemy wykorzystać metalowe formy. Część dodatków przygotujemy sami. Wy również możecie spróbować. Możecie tworzyć wykorzystując pomarańcze, goździki, jabłka suszone czy szyszki – one dodadzą przyjemnego zapachu.

Bardzo podoba mi się trend podwieszonej gałęzi nad stołem, ozdobionej delikatnymi dodatkami, jednak (ku uciesze mojego męża) nie mamy jak jej zamontować.

No i wieńce ♥

Wieńce robimy sami, jak wiecie lubimy brać sobie dużo na głowę. To czysta przyjemność.

A dzisiaj uzupełnialiśmy braki. Wigilia na 7+2 wymaga powiększenia naszej zastawy stołowej…

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij