Czy możliwy jest odpoczynek z dwójką dzieci nad jesiennym Bałtykiem? Gdy wiatr chucha i dmucha jak przy próbie zgaszenia świeczki na torcie urodzinowym, a z nieba sączy się senny deszczyk.

Oczywiście, że można gdy odpoczywa się od pracy. O takie chwile nam chodziło, nie myśleć o pracy przez całe trzy dni. Dla mnie to trochę abstrakcja, gdyż zawsze wpadnie mi w oko coś, co mnie zainspiruję. Wpadam wtedy w stan ekscytacji, planowania i obmyślania działań. Jednak urlop, to urlop… Mąż zarządził zakaz rozmowy o ślubach, blogu i publikowania zdjęć na Instagramie 😉 W związku, z tym, że najczęściej to on jest od tej czarnej roboty, postanowiłam dać mu trochę odetchnąć.

Wyjazd do Gdańska nie zdarza mi się zbyt często, więc był nie lada okazją. Miałam w głowie mały plan, aby odwiedzić sklepik z marzeniami!

LUMANN.design

To miejsce, w którym „można siadać” i „można dotykać” przedmioty od polskich projektantów. Doświadczając, że dobry polski dizajn jest dla każdego, że jest trwały i użytkowy. W LUMANN.design każdy najmniejszy przedmiot, krzyczy do nas z półki „weź mnie”.

Co wiedziałam o Lumannie zanim go odwiedziłam? Wiedziałam, że mają dużo pięknych przedmiotów, że dzięki temu jest to fantastyczne miejsce, że spędzę w nim trochę czasu i że nie wyjdę bez niczego. Wiedziałam również skąd pochodzi jego nazwa (jest to zbitka pochodząca z pierwszych członów nazwiska oraz imion założycieli sklepu LU-M-ANN) oraz że jest to sklep dla fanów polskiego wzornictwa, którzy potrafią docenić pracę twórczą. Wiedziałam czyje prace można zobaczyć na miejscu, oraz że jest to zarówno sklep jak i miejsce spotkań, wernisaży i wystaw. Wiedziałam, że muszę tam być!

W sobotę jadąc z Sopotu w stronę Gdańska patrzyłam na przeskakujące cyferki w zegarze samochodowym po cichu zastanawiając się czy nie pomyliłam godzin otwarcia. Minęła 14.00, aleja Grunwaldzka ciągnęła się, a ja wypatrywałam numeru 14. Zdążyłam. I była to przecudna wizyta.

Już od progu przywitała mnie Pani Ania, uśmiechnięta i tryskająca energią. Zamieniłyśmy kilka zdań. Miło jest spotykać ludzi z pasją. Pani Ania swoim entuzjazmem sprawiła, że się czułam się skrępowana, a oglądanie było dla mnie ogromną przyjemnością. Nie mogłam skupić się na jednej rzeczy, bo już kąta okiem widziałam kolejną.

Byłam oczarowana!

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij