Przejedzeni? Styczeń to wspaniały miesiąc, chociażby na odrzucenie hegemonii pierogów i makowca! Nie wiem jak Wy, ale ja na inne postanowienia nie mam miejsca. Dobrze jest mieć cele i konsekwentnie je realizować, ale u mnie to działa cały rok. Jednak jest coś czego najbardziej, ale to najbardziej potrzebuję zimą. Odpoczynku i luzu, więc postanowiłam zadbać o swoją nudę. Tak! Chcę się czasem nudzić.

Pewnie się ze mną zgodzicie, że przebywanie – zawsze za rzadko, choćby nie wiem jak często – w domu niesie ze sobą ciepło, którego nie da się pomylić z żadną inną odmianą komfortu. Przecież dom to nie tylko cztery ściany umeblowane, w takim czy innym stylu to emocje, ambicje i wspomnienia. A zaprojektowanie wielofunkcyjnej przestrzeni wymaga wsłuchania się w potrzeby jej użytkowników i zaproponowania rozwiązań, które przełożą się na komfort i wygodę. Najważniejsze jest to poczucie, że otacza nas coś, co sprawia przyjemność i nie zostało wymuszone przez jakiś styl.

Postanowiłam, że usiądę troszkę tym razem nie tylko przy stole, który był już pretekstem do celebrowania codzienności, ale zatrzymam się na tych użytkowych i bez wątpienia pięknych przedmiotach, które są integralną częścią środowiska domowego. Odpocznę i zaprzyjaźnię się z zimą. Jest szansa, że jeszcze spadnie śnieg.


* tytuł zaczerpnięty z wystawy i projektu Galerii Dizajn BWA Wrocław , więcej o projekcie przeczytacie tutaj!

Autor
Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wyczyść formularzWyślij