O jeju!

Ferie są ekstra. Dwa tygodnie laby! Ale nie, żebym od razu zesztywniała. Wraz ze swoją wesołą ferajną zwojowaliśmy trochę okolicy, co spowodowało opad szczęk nie tylko tych najmłodszych. Jestem wypompowana intelektualną energią. To zdecydowanie nie były bezwolne i nieruchome dni. Wykorzystałam ten czas w 100 %. Bez napięcia spróbowałam wszystkiego na co brakowało mi czasu…