Ślub to nie bajka

Nieco odeszłam ostatnio od stołu. Rozpoczęłam przygodę ze sportem. Próbuje wszystkiego, aby znaleźć dyscyplinę, która sprawi mi przyjemność, więc aktualnie siedzenie przy komputerze i pisanie postów przestało mnie cieszyć tak bardzo jak lejący się pot. Jednak dzieje się u nas tak wiele, że ciężko o tym milczeć. Ślubny rozruch już za nami, w lutym towarzyszyliśmy…