Przeprowadzka.

Już myślałam, że ten post nigdy nie powstanie… Minęła gorączka sobotnich nocy, mamy teraz wolne głowy, aby pomyśleć o rozwiązaniach, których w tym momencie poszukujemy. Wyrzuciłam z głowy zbędne, różne bieżące i organizacyjne sprawy, i wyruszam w drogę. Wyjeżdżamy w pierwszą ważną dla nas podróż… na wieś. To zaledwie kilka kilometrów, ale czuję, że łapię…